Pamiętacie tę parę? Ich sesja narzeczeńska z alpakami całkiem niedawno trafiła na naszego bloga. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej widzieć, kliknijcie tu – sesja zaręczynowa z alpakami. Teraz przyszła pora na lipcowy ślub Kasi i Roberta. Przygotowania odbyły się w domu, w otoczeniu kotów, rodziny i przyjaciół (tak, w tej kolejności ;). Ceremonia odbyła się w Pałacu Ślubów na warszawskim Starym Mieście, a plenerowe wesele w ogrodzie restauracji Nad Jeziorem w Otwocku.

Zazwyczaj nie umieszczamy aż tylu zdjęć z samej ceremonii, ale całość była przepełniona taką ilością pozytywnych emocji, że nie mogliśmy i nawet nie próbowaliśmy się powstrzymać. Pozytywne wibracje roznoszą się falami, a radość jest zaraźliwa! Przy takim nastawieniu, żadne przeciwności nie mają znaczenia. W tym przypadku było to o tyle ważne, że lipiec stopniowo zamienia się w Polsce w porę deszczową, więc trzeba pogodzić się z tym, że lipcowy ślub niesie ze sobą ryzyko deszczu. W ten lipcowy dzień woda z nieba towarzyszyła nam od rana, ale Kasia i Robert uzbroili się w parasolki i dobre humory, więc mimo, że plenerowe wesele i deszcz to teoretycznie przepis na katastrofę, nic nie mogło popsuć im tego dnia. DJ-owi zamokła część kabli, więc muzyka zaczęła grać z drobnym opóźnieniem. Nie dało się biegać po trawie, na niektórych gości kapała woda w czasie obiadu i…. nikt nie narzekał. Plenerowe imprezy bywają nieprzewidywalne, ale przecież na tym polega ich urok.

Z naszego punku widzenia – każdy ślub mógłby tak wyglądać. Jeśli chcecie zarazić się radością tych dwojga i poprawić sobie humor, zapraszamy do oglądania 🙂

H&MUA: Kaja Karasińska Ładne Na Oko.
Suknia ślubna: Julia Gastoł Atelier. 
Bukiet ślubny i dekoracje w wykonaniu: More4you Zielone i Cięte.
Wesele: Restauracja i Gospoda Nad Jeziorem, Otwock pod Warszawą.

Do restauracji Nad Jeziorem wrócimy jeszcze pod koniec tego roku! A tymczasem…. jeśli spodobał się Wam ten reportaż, zapraszamy po więcej!