Marzec, Warszawa.
Fabryczne Atelier i sesja zaręczynowa Magdy i Wojtka.
Trochę mroźno, więc żeby nie zamarznąć, zaczęliśmy od krótkiej sesji na Targówku Fabrycznym, we wnętrzach atelier 🙂 Cieszymy się, że dane nam było odwiedzić to miejsce z Magdą i Wojtkiem. Dziękujemy Wam kochani za zaufanie! Zdajemy sobie sprawę, że stara fabryka to nie jest standardowe miejsce na zdjęcia narzeczeńskie 🙂

PS Czasem podczas rozmów pytacie nas co to ta „sesja zaręczynowa” i właściwie, po co to komu. Sesja zaręczynowa (lub narzeczeńska) to po prostu sesja portretowa, na której głównymi bohaterami jest… dwójka zakochanych narzeczonych. Jako tło do takiej sesji może posłużyć, studio, plener, albo wasze mieszkanie, albo jak w tym przypadku, Fabryczne Atelier. Możliwości są ogromne!
A po co to komu? Myślę, że najlepiej odpowiedzieć kolejnym pytaniem:  A jak często robicie sobie wspólne zdjęcia? Jeśli odpowiedź brzmi „nie za często” i na palcach jednej ręki możecie policzyć fotografie, na których jesteście razem, to taka sesja może być dobrym pomysłem. Podpowiemy od razu, że selfie z komórki nie liczą się – to najczęściej nie są fotografie dobrej jakości, które da się wydrukować i wkleić do rodzinnego albumu, lub powiesić w ramce. Przekonaliśmy Was?

Jeśli chcecie więcej, to reportaż z magicznego ślubu tej pięknej pary jest do obejrzenia tutaj. Zapraszamy!